Wrażenia zmysłowe przedstawiają tylko pewien znak dla danego przedmiotu, który nie jest wprawdzie identyczny z przedmiotem rzeczywistym, ale nauczyliśmy się na mocy spostrzegania tłumaczyń go sobie zawsze w ten sam sposób, dzięki czemu dany przedmiot daje, wśród równych warunków, zawsze to samo wrażenie. Dziecko nie ma pocztltkowo żadnych wrażeń zmysłowych. Stopniowo, dzięki ruchom głowy i oczu skierowuje wzrok na poszczególne przedmioty, a równocześnie, dzięki rozwijającym się ruchom dowolnym kończyn ćwiczy zmysł dotyku i czucia głębokiego. Równoczesne wrażenia dotykowe i wzrokowe sprawiają, że dziecko z biegiem czasu przekonywa się, że tak wrażenia dotykowe jak i wzrokowe pochodzą od jednego i tego samego przedmiotu i w ten sposób uczy się wzrokiem i dotykiem rozpoznawać przedmioty.
Musimy się ograniczyć do podania tych kilku ogólnych uwag, szczegóły znajdzie czytelnik w podręcznikach psyôholOgii.

Wrażenia słuchowe i wzrokowe

Wspólną cechăl dla psychologii zmysłów jest fakt, że nie lokalizujemy wrażeń w narządach obwodowych zmysłów, które pierwsze ulęgają zadrażnieniu, ani w ośrodkach mózgowych, w których właściwe wrażenia przychodzą do skutku, tylko odnosimy je do przestrzeni nas otaczającej, do miejsca, skąd wyszło zadrażnienie. To odśrodkowe umiejscawianie wrażeń Występuje najwybituiej zakresie wzroku i słuchu; wrażenia słuchowe i wzrokowe związane są z przedmiotami, znajdującemi się w przestrzeni, przyczem wrażeniw te powstają w oku lub w uchu bez dostrzegalnych dla nas zmian w narządach obwodowych. W mniejszym stopniu uwidocznia się to zjawisko w zakresie innych zmysłów jak powonienia, smaku dotyku, temperatury i t. d. Wrażenie dotyku umiejscawiamy w miejseu, gdzie dany przedmiot zadrażnia skórę lub błonę śluzowtł, przyczem możemy odróżnić nietyłko wrażenie, jakie wywołuje ów przedmiot, ale także zmiany, jakie powstały na dotkniętej powierzchni skóry lub błony śluzowej.
Równie ważnym jest fakt, że nietyłko prawidłowe wrażenia zmysłowe umiejscowiamy odśrodkowo, ale że i omamy zmysłowe t. j. wrażenia zmysłowe, którym nie odpowiada żaden bodziec zewnętrzny, również dochodzą do naszej świadomości jako rzuty w przestrzeni; nie odnosimy ich do miejsca, w którym powstają, n. p. w korze mózgowej, ale do miejsca, do któregośmy odnosili te wiażenia w warunkach normalnych. W przypadkach chorobowych komórki kory mózgowej wytwarzają samoistnie wyobrażenia zmysłowe, które niezem się nie różnią od rzeczywistych; chory ma wrażenie jakby bodźce pochodziły z zewnątrz i dlatego wierzy w rzeczywistość tych wrażeń. Chory z omamami n. p. wzrokowemi opisuje nieraz dokładnie swe wrażenia, widzi postacie poruszające się, opisuje ich kształt, ruchy i t. d.
Ponieważ zapomocą zmysłów nie odczuwamy przedmiotów świata zewnętrznego jako takich i do świadomości naszej dochodzą tylko zmiany, które przedmioty za pośrednictwem narządów zmysłowych w odpowiednich ośrodkach nerwowych wywołują, przeto nasuwa się pytanie, czy istotnie odbieramy wrażenia odpowiadające rzeczywistości i czy zmysły nas nie łudzą, a nadto jaki sposób jesteśmy w stanie przedmiotowo ocenić nasze wrażenia zmysłowe.
Rożstrząsania filozoficzne starały się te zagadnienia wyświetlić i w tym kierunku istnieją różne zapatrywania. Jedne z nieh przyjmują, że wrażenia nasze i wyobrażenia o świecie zewnętrznym są wytworem fantazyi i złudzeń naszego umysłu, inne, że • pyedmioty świata zewnętrznego nie rnajtł nie wspólnego z naszemi wrażeniami i Że znamy jedynie stany i zjawiska naszej świadom ości, prawdziwa zaś istota świata zewnętrznego jest dla nas niedostępną. Inne zapatrywania przyjmują dla wyjaśnienia powyższych zagadnień jako podstawę