Wrażenia słuchowe i wzrokowe

Wspólną cechą dla psychologii zmysłów jest fakt, że nie lokalizujemy wrażeń w narządach obwodowych zmysłów, które pierwsze ulęgają zadrażnieniu, ani w ośrodkach mózgowych, w których właściwe wrażenia przychodzą do skutku, tylko odnosimy je do przestrzeni nas otaczającej, do miejsca, skąd wyszło zadrażnienie. To odśrodkowe umiejscawianie wrażeń Występuje najwybitniej zakresie wzroku i słuchu; wrażenia słuchowe i wzrokowe związane są z przedmiotami, znajdującymi się w przestrzeni, przy czym wrażenia te powstają w oku lub w uchu bez dostrzegalnych dla nas zmian w narządach obwodowych. W mniejszym stopniu uwidocznia się to zjawisko w zakresie innych zmysłów jak powonienia, smaku dotyku, temperatury i t. d. Wrażenie dotyku umiejscawiamy w miejscu, gdzie dany przedmiot zadrażnia skórę lub błonę śluzową, przy czym możemy odróżnić nie tylko wrażenie, jakie wywołuje ów przedmiot, ale także zmiany, jakie powstały na dotkniętej powierzchni skóry lub błony śluzowej.
Równie ważnym jest fakt, że nie tylko prawidłowe wrażenia zmysłowe umiejscowiamy odśrodkowo, ale że i omamy zmysłowe t. j. wrażenia zmysłowe, którym nie odpowiada żaden bodziec zewnętrzny, również dochodzą do naszej świadomości jako rzuty w przestrzeni; nie odnosimy ich do miejsca, w którym powstają, n. p. w korze mózgowej, ale do miejsca, do któregośmy odnosili te wrażenia w warunkach normalnych. W przypadkach chorobowych komórki kory mózgowej wytwarzają samoistnie wyobrażenia zmysłowe, które niczym się nie różnią od rzeczywistych; chory ma wrażenie jakby bodźce pochodziły z zewnątrz i dlatego wierzy w rzeczywistość tych wrażeń. Chory z omamami n. p. wzrokowymi opisuje nieraz dokładnie swe wrażenia, widzi postacie poruszające się, opisuje ich kształt, ruchy i t. d. [podobne: ginekologia estetyczna, implanty zębów, stomatolog rzeszów ]
Ponieważ za pomocą zmysłów nie odczuwamy przedmiotów świata zewnętrznego jako takich i do świadomości naszej dochodzą tylko zmiany, które przedmioty za pośrednictwem narządów zmysłowych w odpowiednich ośrodkach nerwowych wywołują, przeto nasuwa się pytanie, czy istotnie odbieramy wrażenia odpowiadające rzeczywistości i czy zmysły nas nie łudzą, a nadto jaki sposób jesteśmy w stanie przedmiotowo ocenić nasze wrażenia zmysłowe.
Roztrząsania filozoficzne starały się te zagadnienia wyświetlić i w tym kierunku istnieją różne zapatrywania. Jedne z nich przyjmują, że wrażenia nasze i wyobrażenia o świecie zewnętrznym są wytworem fantazji i złudzeń naszego umysłu, inne, że przedmioty świata zewnętrznego nie mają nie wspólnego z naszymi wrażeniami i Że znamy jedynie stany i zjawiska naszej świadom ości, prawdziwa zaś istota świata zewnętrznego jest dla nas niedostępną. Inne zapatrywania przyjmują dla wyjaśnienia powyższych zagadnień jako podstawę

UWAGI OGÓLNE O FIZJOLOGII ZMYSŁÓW

Nie możemy porównać dwóch wrażeń, które należą do innego zmysłu; nie można porównać koloru czerwonego ze smakiem słodkim lub wysokim tonem. Tu zachodzi różnica między poszczególnymi wrażeniami zmysłowymi tj. rodzajowa, oddzielająca poszczególne zmysły od siebie i jakościowa, odgraniczająca wrażenia w zakresie danego zmysłu. Te różnice są wybitne w zakresie t, zw. zmysłów wyższych, wzroku i słuchu, a nie występują z taką ścisłością w zakresie zmysłów niższych, Fick zwrócił na to uwagę, że między wrażeniami smakowymi, węchowymi, wrażeniem dotyku, temperatury i bolu nie zarysowuje się różnica rodzajowa tak wyraźnie, aby przejścia jednego wrażenia w drugie były niemożliwe. [więcej w: szafki bhp, poradnia psychologiczna, oliwka dla dzieci johnsons baby ]
Ażeby podnieta zewnętrzna mogła działaniem swoim na nasze zmysły wywołać choćby najsłabsze wrażenie, musi mieć pewne nasilenie. Najmniejszy stopień nasilenia bodźca, potrzebnego do wywołania wrażenia, nazywamy progiem pobudliwości. Jeżeli nasilenie podniety wzrasta, to różnica między pierwotnym bodźcem, a bodźcem silniejszym musi mieć pewną określona, wartość, aby jej działanie doszło do naszej świadomości. Ten wzrost w nasileniu bodźca, który potrzebny jest do wywołania silniejszego wrażenia, nazywamy progiem różnic. W miarę jak nasilenie bodźca wzrasta, wzrasta wprawdzie i wrażenie, ale tylko do pewnego stopnia; jeżeli bodziec przekroczy pewne nasilenie, szczyt podniety, to działanie jego nie wywołuje dalej silniejszego wrażenia, a przeciwnie powoduje nużenie się i wyczerpanie narządu obwodowego, co występuje tym szybciej, im podnieta dzialająca była silniej są
Oznaczenie stosunku ilościowego między bodźcem a wrażeniem zmysłu. Możemy tylko stwierdzić fakt, że jedno wrażenie jest silniejsze od drugiego, nie możemy natomiast orzec, o ile ono jest silniejsze. Stosunek między bodźcem a podnietą nie da się zatem określić w ten sposób, aby z ilości działających bodźców wnioskować o nasileniu wrażenia; można najwyżej stwierdzić, o ile musi się bodziec zwiększyć, aby mógł wywołać wyraźną zmianę w nasileniu wrażenia.
Stosunek ten określa nam prawo Webera; na podstawie swych badań nad czuciem skórnym i mięśniowym doszedł Weber do wniosku, że dla wywołania różnicy wrażenia musi przyrost podniety pozostawić w stałym stosunku do bodźca pierwotnego, czyli, że wartość przyrostu musi być zawsze wartością stałą, równą stałemu ułamkowi z pierwotnego bodźca. Jeżeli n. p. ciężar, który mamy w ręce wynosi 100 gr, i dla wywołania dostrzegalnej różnicy musieliśmy dodać 5 gramów, to do pierwotnego ciężaru np. 200 gr. należy, według prawa Web era dodać 10 gramów, aby różnica ciężarów doszła do naszej świadomości. Doświadczenia wykazały, że prawo Webera ma w pewnych granicach zastosowanie także do innych rodzajów wrażeń zmysłowych, Fechner uogólnił prawo t. zw. prawo psycho-fizyczne. Jeżeli wrażenie oznaczymy przez IV, bodziec przez B, a próg różnicy, wartość stalą przez C, to według prawa Fechnera W C log. B, czyli, że wrażenie jest proporcjonalne do logarytmu bodźca.